Wyświetl temat - Upiór w Operze, czyli o kilku takich, co ukradli eter.

Upiór w Operze, czyli o kilku takich, co ukradli eter.

O wszystkim

Re: Upiór w Operze, czyli o kilku takich, co ukradli eter.

Postautor: Rodrigues » 15 paź 2016, 0:55

Ostrzegam, że będę teraz podawał treści dla zaawansowanych. Początkującym może to nieźle zamieszać w głowie, a nawet zaawansowani będą mieli twardy orzech do zgryzienia. Ten co wejdzie do tej "rzeki" może już z niej "nie wyjść" albo wyjść "fizycznie" odmieniony. Dodam, że nie traktuję podawanych tu treści jako zupełnie alternatywne czy też sprzeczne z STW. To poważna analiza tensorowego charakteru energii w zasadzie zgodna z OTW - z tensorem energii-pędu, ale nie z tensorem gęstości energii- pędu.

Tensor energii-pędu i zagadkowa energia Osiaka

Pamiętacie jak wprowadziliśmy czterowektor masy-pędu w czasoprzestrzeni Galileusza. Wówczas okazało się, że masa relatywistyczna koresponduje w sposób silny z masą niutonowską, a nie z energią. Powstał zatem problem wielkości współzmienniczej, która by opisywała energię w czasoprzestrzeni Galileusza odpowiednio korespondującej z energią w czasoprzestrzeni Minkowskiego. W poście tym podaje dwa rozwiązania tego problemu. Pierwsze rozwiązanie jest niezwykle proste w definicji i na bazie nierelatywistycznego związku energia-pęd-masa (lub energia-masa-prędkość) prowadzi bezpośrednio do tensora energii-pędu, takiego jak w OTW. Jest jednak jedna różnica kosmetyczna (bez znaczenia) oraz jedna istotniejsza różnica. Kosmetyka polega na zostawieniu czynnika 1/2 w definicji tensora - jak we wzorach p^2/(2m) lub mv^2/2. Od razu wyjaśniam, że ta 1/2 nie ma bezpośredniego związku z 1/2 później występującą w energiach Osiaka (innymi słowy usunięcie tej pierwszej 1/2 z definicji T nijak nie usunie tej drugiej 1/2 z definicji energii kinetycznej wg Osiaka). Bardziej istotna różnica polega na tym, że równanie Einsteina OTW bazuje na gęstości tensorowej, a nie samym tensorze. Początkowo chciałem tutaj uwzględnić też tę gęstość, ale sprawiała ona problem z "niezmienniczością energii spoczynkowej", więc na razie zarzuciłem.

Drugie rozwiązanie jest różniczkową formą kwadratową energii czy kotensorem lub jak ktoś woli tensorem kontrawariantnym. O dziwo ta forma nie jest kotensorem względem zwykłego tensora energii-pędu. Oznacza to tyle, że mamy tu pewną nową wielkość. Wielkość ta jest bliska metryce wg Thangerliniego w "absolutnych" czasoprzestrzeni Galileusza lub Minkowskiego. Przez absolutność Thangerlini rozumiał tutaj wybór określonego układu odniesienia (tutaj układu spoczynkowego ciała). Inną ciekawostką formy energii inny współczynnik masowy w kierunku ruchu, niż w kierunku popprzecznym. Czynnik różnicujący wynosi tutaj gamma^2, czyli tyle co w równaniach ruchu, ale niestety wszystkie czynniki są tutaj też gamma razy mniejsze. Ostatnią ciekawostką są tutaj dolne indeksy, które są naturalną cechą tensorów Ricciego, Einsteina i powinny być cechą tensora energii-pędu. Jednak ten ostatni pierwotnie jest górnowskaźnikowy. Oczywiście w OTW możemy opuszczać wskaźniki tensorem metrycznym, ale równania Einsteina są właśnie na tensor metryczny.

Tensor T^(mi,ni) oraz forma E_(mi,ni) sprawiają niestety problemy dla fotonów. Te problemy ustępują dla ich gęstości t^(mi,ni) oraz e_(mi,ni), które są gamma razy mniejsze. Jednak rozwiązanie problemu fotonów stwarza problem dla innych cząstek/ciał, gdyż wówczas różnica formalnej energii całkowitej oraz kinetycznej będzie zależała od gamma^(-1). Póki co nie rozwiązałem tych problemów, w tym ujęciu.

Formalne energie (spoczynkową, kinetyczną i całkowitą) występujące w tensorze i formie energii jako pierwszy wprowadził inną metodą dr Zbigniew Osiak. Tak się składa, że dr Osiak jest już jednym z głównych tenorów naszej Opery. W roku 2012 opisał on swoją koncepcje energii w polskojęzycznym ebooku:

http://cyfroteka.pl/catalog/ebooki/0201 ... 115258.pdf

Natomiast pod koniec roku 2015 opublikował to na arXive:

http://vixra.org/pdf/1512.0449v1.pdf

Obecnie jednak do tej koncepcji energetyki nie potrafię się odnieść inaczej niż w ten sposób, że energie te są składowymi współzmienniczych tensorów i form lub ich śladów czasoprzestrzennych lub przestrzennych. Zatem te energię muszą być w jakimś sensie istotne, nawet jeśli nie będą bezpośrednią alternatywą dla energetyki Einsteina. Po prostu energetyka Osiaka jest bliższa ścisłej zasadzie korespondencji niż energetyka Einsteina. Jednak być może ścisła korespondencja się tutaj załamuje. Zatem bez podniesienia kolejnych argumentów teoretycznych lub odwołania się do doświadczenia nie możemy tutaj niczego rozstrzygnąć. Mogę tylko powiedzieć, że nie znajduję błędu w wyprowadzeniu Einsteina E0=m0*c^2, które opiera się na czteropędzie fotonów i pośrednio na wzorze Plancka E=h*f. Otóż f trasnformuje się jak składowa czterowektora (czteropędu), a nie jak składowa tensora czy formy.

Warto dodać, że dr Osiak wyprowadził w zasadzie jedynie swoją wersje energii kinetycznej, ale nie wyprowadził energii spoczynkowej i energii całkowitej. Innymi słowy nie wyprowadził on stałej całkowania, a jedynie przyją jej najbardziej trywialną wartość zero. Oczywistym jest, że z jednej całki na pracę nie da się wyprowadzić trzech wielkości energii (kinetycznej, spoczynkowej, całkowitej. Zatem praca Osiaka nie wykazała, że E0=mc^2/2, bo dodając do energii spoczynkowej i całkowitej np. stałą mc^2/2 nie zmienimy wartości energii kinetycznej Osiaka, a przywrócimy zwykłą energię spoczynkową Einsteina. Warto podkreślić, że Einstein wyprowadził energię spoczynkową nie przez arbitralny wybór stałej całkowania, lecz zupełnie inaczej. Jednakże praca Osiaka dała sugestię, że w podejściu Osiaka energia spoczynkowa wynosi mc^2/2. Tą sugestię potwierdzają dopiero prawa transformacyjne wprowadzonego w tym temacie tensora T^(mi,ni) lub formy E_(mi,ni). Zauważmy, że nie jest możliwe dodanie stałej mc^2/2 do określonych składowych tensora czy formy bez złamania ich współzmienniczości. Natomiast możemy oczywiście cały tensor czy formę pomnożyć przez 2, ale to i tak nie zmieni żadnej z energii, gdyż znamy współczynik przy energii kinetycznej, a ma być ona różnicą energii całkowitej i spoczynkowej. Innymi słowy wszystkie energie normujemy multiplikatywnie do energii kinetycznej - ale ze stałą addytywną przy E0 i E to już nie wystarczy.

Czyli niniejsze rozważania nadały sens współzmienniczości dla energetyki Osiaka oraz potwierdziły jej jednoznaczność (stała całkowania=0). Jednak zagadkowość energii Osiaka (względem Einsteina) oraz jej problemy z fotonami pozostają nierozwiązane. Widzę jednak, że w następnym poście rozwiążę te problemy lub znacząco pchnę do przodu - mimo, że już raz się tutaj poddałem.
Załączniki
Tensor and form of energy.jpg
Natura geometryczna energii
Energies in Special Relativity.jpg
Energie wg Einsteina i Osiaka
Awatar użytkownika
Rodrigues
 
Posty: 429
Rejestracja: 17 gru 2012, 7:38

Re: Upiór w Operze, czyli o kilku takich, co ukradli eter.

Postautor: Rodrigues » 20 paź 2016, 8:57

Tensor i forma gęstości energii dla zwykłych cząstek i fotonów

Alternatywnośc' energii Osiaka polega na dodatkowym czynniku gamma/2, który można rozdzielic' na dodatkowy czynnik 1/2 oraz dodatkowy czynnik gamma. Dodatkowy czynnik gamma sprawia problemy przy przejściu do fotonów. Okazuję się, że problem czynnika gamma znika w gęstości energii. Zatem zagadka energii Osiaka, w pierwszym kontekście czynnika gamma, jest rozwiązana. Zostaje jeszcze problem czynnika 1/2, który nie znika, ani w tensorze gęstości energii, ani w jej formie kwadratowej.

Skonfrontowałem obie energetyki alternatywne (Osiaka z pełnym czynnikiem gamma^2/2 oraz energetykę gęstości z pełnym czynnikiem gamma/2) z wyprowadzeniem Einsteina z 1905. Potem opiszę skutki tej konfrontacji.
Załączniki
density tensors of energy.jpg
Awatar użytkownika
Rodrigues
 
Posty: 429
Rejestracja: 17 gru 2012, 7:38

Re: Upiór w Operze, czyli o kilku takich, co ukradli eter.

Postautor: Rodrigues » 21 paź 2016, 16:57

Rozwiązanie zagadki energii Osiaka - propozycja

Trochę nam się zaczęły rozjeżdżać te energie relatywistyczne i należy zrobić uzasadnione rozstrzygnięcie.

Ujęcie tensorowe energii bez jej gęstości konstytuowało energetykę Osiaka. Jednak wprowadzenie gęstości energii usuwa jeden czynnik gamma i przesuwa tensor gęstości w kierunku czterowektora pędu. Otóż z dokładnością do czynnika 1/2, który można usunąć, tensor gęstości energii zawiera wszystkie składowe czterowektora pędu. Dodatkowo jednak tensor gęstości (lub forma gęstości) zawiera składowe (składową) bezpośrednio korespondujące z nierelatywistyczną energią kinetyczną. Zostawmy jednak ten dziwny rodzaj energii kinetycznej i skupmy się na całkowitej energii.

Wróćmy zatem do pełnej energii Osiaka E_Osiak=gamma^2*m*c^2/2 i pokażmy, że stoi ona w sprzeczności z doświadczeniem myślowym podniesionym przez Einsteina w jego słynnym wyprowadzeniu E0=mc^2 z 1905 roku. Jednocześnie zwrócimy uwagę czy wszystkie założenia Einsteina były dopuszczalne.

Niech ciało o masie m w układzie spoczynkowym wyemituje w przeciwne strony dwa fotony o tej samej energii hf. Zasada zachowania pędu jest tu spełniona automatycznie, zaś zasada zachowania energii wg Osiaka ma postać:
    mc^2/2=m'c^2/2+2hf
skąd mamy ubytek masy:
    m-m'=4hf/c^2
Przejdźmy teraz do układu poruszającego się z prędkością v w stronę jednego fotonu. Niezależnie od innych kontrowersji potrafimy jednoznacznie transformować częstotliwość fali poruszającej się z prędkością c, czyli transformować energię. Foton goniony ma energię hf'=gamma*(hf-v/c*hf), a foton od którego uciekamy hf''=gamma*(hf+v/c*hf). Zasada zachowania energii wg Osiaka ma teraz postać:
    gamma^2*mc^2/2=gamma^2*m'c^2+hf'+hf''
Po przekształceniu otrzymujemy:
    gamma^2*(m-m')=gamma*4hf/c^2
Widzimy zatem, że dodatkowa gamma w energii Osiaka jest tu źródłem sprzeczności z analogicznym równaniem w układzie spoczynkowym. Zatem temat dodatkowej gammy jest już zamknięty - to już drugi argument po argumencie z tensorem gęstości energii. Natomiast zauważmy, że przedstawione wzory nie wykluczyły czynnika 1/2. Nie mniej jednak metoda Einsteina najwyraźniej radzi sobie nawet i z tym, ale zajmiemy się tym następnym razem.

Spróbujmy jeszcze pociągnąć zasadę zachowania energii wg Osiaka w obu układach analogicznie jak Einstein. Odejmijmy zatem stronami równania w obu układach i skorzystajmy z rozwinięć gamma^2=1+v^2/c^2+... ; gamma=1+1/2*v^2/c^2+... . Wówczas dostajemy:
    (m-m')v^2/2=2hf*v^2/(2c^2)
O dziwo prowadzi to do zwykłego związku masa-energia:
    m-m'=2hf/c^2=E/c^2
Czyli mamy jeszcze mocniejszą sprzeczność, bo wychodząc z energii Osiaka typu mc^2/2 doszliśmy do mc^2.
Dlaczego tak się stało? Otóż dlatego, że całkowita energia Osiaka zawiera w rozwinięciu prawidłową nierelatywistyczną energię kinetyczną:
    E_Osiak=gamma^2*mc^2/2=mc^2/2+mv^2/2+...

Awatar użytkownika
Rodrigues
 
Posty: 429
Rejestracja: 17 gru 2012, 7:38

Re: Upiór w Operze, czyli o kilku takich, co ukradli eter.

Postautor: Rodrigues » 23 paź 2016, 22:43

Jedyna możliwa alternatywa dla energetyki Einsteina

Analiza energii jako formy kwadratowej czy też tensora drugiego rzędu oraz ich gęstości ujawniła, że energia nie musi być koniecznie składową czteropędu. Wynikło to z pierwotnej obserwacji, że czasowa składowa czteropędu jest ściśle masą relatywistyczną. Następnie zbadaliśmy tensor i formę kwadratową energii (bez gęstości) i doprowadziło nas to do energetyki Osiaka. Jednak energetyka Osiaka musiała skapitulować wobec zasady zachowania energii i wzoru Plancka w doświadczeniu myślowym Einsteina z emisją dwóch fotonów. Dodatkowo energetyka Osiaka nie jest zgodna z gęstością energii, która najwyraźniej lepiej oddaje naturę energii w TW zarówno w STW i OTW. Na poziomie gęstości energii ujęcie tensorowe sprowadza się prawie do energetyki czterowektora energii-pędu. Tylko to "prawie" jest podstawą jedynej możliwej alternatywnej energetyki.

To "prawie" oznacza właściwie dwie różnice, powiązane ze sobą interpretacją. Pierwsza różnica polega na tym, że gęstości tensorowe/formowe zawierają, co zrozumiałe, więcej składowych niż czteropęd i co więcej te dodatkowe składowe korespondują bezpośrednio z kinetyczną energią nierelatywistyczną. Zresztą ta pierwsza różnica/własność była głównym celem konstrukcji form kwadratowych energii. Niestety ta nowa składowa typu energii kinetycznej nie jest ściśle równa energii kinetycznej w energetyce Einsteina. Druga różnica energetyki gęstości tensorowo-formowej względem czteropędowej polega na problemie uzgodnienia czynników typu 1/2 lub 2. Otóż jeśli gęstość tensorowo-formową unormujemy zgodnie z nową energią kinetyczną to energia całkowita będzie 2 razy mniejsza niż u Einsteina. Jeśli zaś to "naprawimy" mnożąc gęstości tensorowe przez 2, wówczas stracimy bezpośrednią korespondencje określonych składowych z energią kinetyczna mv^2/2.

Jak zatem wyglądają kontretne wzory tej jedynej możliwej energetyki alternatywnej? W istocie wszystkie energie są tu gamma razy mniejsza niż u Osiaka. Zatem energia całkowita wynosi 1/2*gamma*m*c^2, zaś kinetyczna 1/2*gamma*m*v^2. Obie te energie sa bezpośrednimi składowymi gęstości tensorowo-formowej. Natomiast mamy tu pewien problem z bilansem energii spoczynkowej. Problem ten wymaga wprowadzenia obok energii spoczynkowej tzw. "energii własnej", która nie będzie niezmiennicza, ale nie będzie też częścią energii kinetycznej. Energia własna będzie śladem tensora gęstości energii i tym samym będzie różnicą energii całkowitej i kinetycznej. Zatem:

    E_w=E - E_k=m*c^2/(2*gamma)

Spoczynkowa wartość energii własnej będzie wynosić 1/2*m*c^2.

Podana alternatywa energetyki względem wyprowadzenia Einsteina z 1905 jest niezgodna tylko z założeniem, że E=E0+Ek. Czy Einstein musiał wiedzieć, że energia własna E0 <--> Ew jest niezmiennicza jeśli niezmiennicza nie jest masa fizyczna, czas i pojęcie długości? Wiem, że to jest dziwne i też wcale nie chciałem dopuszczać niczego alternatywnego względem Einsteina, ale:

Sherlock Holmes pisze: Kiedy wykluczy się już to co nie możliwe, wówczas to co zostanie, choćby nieprawdopodobne, musi być prawdziwe.


Nie twierdzę, że energetyka alternatywna jest prawdziwa, ale tylko ta (oprócz ortodoksyjnej) nie została wyeliminowana teoretycznie. Potem wkleję screen ze wzorami i zakończę tę wstawkę między dwoma ariami.

Dodam, że rozwinięcie dwa razy mniejszej alternatywnej energii całkowitej E=1/2*mc^2+1/4*mv^2+.... ma jakoby dwa razy mniejszą energię kinetyczną. Jednakże energia kinetyczna jest tu zdefiniowana oddzielnie, powiedzmy poprawnie, zaś niezgodność powyższego rozwinięcia wynika z malejącej z prędkością energii własnej Ew=1/2*mc^2-1/4*mv^2+... . Zatem poza założeniem E=E0+Ek ta energetyka alternatywna jest spójna z eksperymentem myślowym Einsteina z 1905. Przypomnijmy, że energetyka Osiaka tej spójności nie wykazała mimo, że była zgodna z założeniem E=E0+Ek.
Awatar użytkownika
Rodrigues
 
Posty: 429
Rejestracja: 17 gru 2012, 7:38

Re: Upiór w Operze, czyli o kilku takich, co ukradli eter.

Postautor: Rodrigues » 27 paź 2016, 23:06

Powrót do uogólnionego wzoru na siłę grawitacji z drzeworytu ze strony 3

Odnalazłem notatki, więc wklejam ich screeny w załączniku. Wzór wyprowadziłem w kwietniu 1999 roku w akademiku. Motywacja wynikła pierwotnie z mechaniki klasycznej na której pokazano nam tzw. grawitacje skalarną w ramach STW i jej problemy. Chciałem zapropować coś lepszego, co będzie lepiej oddawać efekty OTW. Nawet mi się to chyba udało, ale ostatecznie chciałem wyprowadzić ścisły wzór na siłę grawitacji w czasoprzestrzeni Schwarzschilda.

Jak tak teraz patrzę na to swoje wyprowadzenie to widzę, że tylko jeden element może tu być dyskusyjny. Otóż rozważam tu różniczkę absolutną przestrzennej części czteroprędkości. Uważam, że jest to właśnie całkowicie właściwe przy wyprowadzaniu trójsiły. Natomiast można by jeszcze zobaczyć co dostajemy przy innym podejściu. W STW np. różniczkujemy tylko część przestrzenną, a czasowa jest tu w określonym sensie niezależna. W OTW tracimy tę niezależność, ale jeśli chcemy trójsiłę traktować jako uogólnienie dp/dt, to winniśmy używać trójpędu czy jak kto woli przestrzennej części czteroprędkości pomnożonej przez m. Tak też zrobiłem.

Uwaga na temat indeksów arabskich i greckich. Tutaj arabskie przebiegają po czterech wymiarach 0, 1, 2, 3, zaś greckie tylko po trzech przestrzennych 1, 2, 3. Zaś na stronie trzeciej tematu przyjąłem odwrotną konwencje.
Załączniki
Screenshot_2016-10-28-00-33-14.png
Obliczanie składowych trójprzyspieszenia po czasie własnym zdefiniowanego poniżej. Uwagi o rzekomej niepoprawności odnoszą się do czasu własnego później w sile zastąpionego czasem obserwatora.
Screenshot_2016-10-27-23-20-31.png
Drugi zeszyt notatek własnych z OTW
Screenshot_2016-10-27-23-21-44.png
Metryka i koneksja Schwarzschilda
Screenshot_2016-10-27-23-22-54.png
Określenie trójprzyspieszenia po czasie własnym cząstki
Screenshot_2016-10-27-23-25-13.png
Określenie trójwektora siły po czasie lokalnym obserwatora spoczywającego w polu i przeliczanie czasu własnego cząstki, lokalnego obserwatora i dalekiego obserwatora.
Screenshot_2016-10-27-23-26-27.png
Gotowy wzór końcowy uwzględniający poprawną normę trójwektora
Awatar użytkownika
Rodrigues
 
Posty: 429
Rejestracja: 17 gru 2012, 7:38

Re: Upiór w Operze, czyli o kilku takich, co ukradli eter.

Postautor: Rodrigues » 28 gru 2016, 22:52

Robocze rozstrzygnięcie energetyki typu 1/2*m0*c^2

Ostatnio nie miałem wiele czasu, ale chciałem podać roztrzygnięcie energetyk alternatywnych przed Nowym Rokiem. Niestety nie wygeneruję już tablic podsumowujących wzory dotyczące energetyki opartej na tensorze gęstości energii-pędu.

0) Energetyka Osiaka zawiarała alternatywne czynniki w energii 1/2 oraz czynnik Lorentza gamma. Energetyka ta opierała się na przestrzennej części czterowektora siły w miejsce trójwektora siły gamma razy mniejszego. Mimo, że wiem, że tak nie można, to po prawdzie, nie wiem dlaczego. Z drugiej strony energia Osiaka pojawia się również w tensorach i formach energii i pędu.

Tak czy siak energetyka Osiaka okazała się istotnie sprzeczna z rozumowaniem Einsteina z 1905, z którego wyprowadził on wzór E0=m0*c^2.

1) Przejście z tensorów do gęstości usuwa czynnik gamma z energii Osiaka, ale pozostaje czynnik 1/2. Sprawia to, że sprzeczność z rozumowaniem Einsteina się znacznie zmniejsza. Pozostaje jednak nietypowy podział energii całkowitej na energię kinetyczną i energię własną, która nie jest stricte energią spoczynkową. Dla mnie teoretycznie taka sytuacja nie jest sprzecznością. W tej sytuacji trzeba się odwołać do doświadczenia.

Okazuje się, że relacja E0=m0*c^2 była badana dość dokładnie w pierwszej połowie XX wieku oraz jest bardzo dokładnie zbadana obecnie. Potem podam źródła, bo coś teraz nie mogę ich znaleźć.
Awatar użytkownika
Rodrigues
 
Posty: 429
Rejestracja: 17 gru 2012, 7:38

Re: Upiór w Operze, czyli o kilku takich, co ukradli eter.

Postautor: Rodrigues » 03 paź 2017, 11:10

Polskie szansa na Nobla z fizyki

Trochę zaniedbałem temat - pierwszy post w tym roku. Jednak nie próżnowałem i działałem poważnie właśnie na polu teorii względności, ale nie na forum. Jak to domknę to pewnie opiszę.

Jak już było kilka razy w temacie z niecierpliwością i pewnymi nadziejami oczekujemy decyzji komitetu noblowskiego w zakresie fizyki. Chodzi o wkład teoretyczny prof. Andrzeja Trautmana w podstawy istnienia fal grawitacyjnych oraz pewne ich rozwiązania. Kontekstem jest oczywiście detekcja tych fal ujawniona oficjalnie w 2016 roku.

Szanse ma też Aleksander Wolszczan, który odkrył pierwsze planety poza układem słonecznym. Mówiło się o nim więcej w latach poprzednich (np. w 2012).

Przyznanie nagrody Nobla z fizyki będzie miało miejsce dzisiaj (wtorek 03.10.2017).
Załączniki
nagłówek o Trautmanie.png
Dzisiejszy nagłówek na wp.pl.
nagłówek o Wolszczanie.png
Nagłówek z 2012, który nie traci na aktualności (natemat.pl).
Awatar użytkownika
Rodrigues
 
Posty: 429
Rejestracja: 17 gru 2012, 7:38

Re: Upiór w Operze, czyli o kilku takich, co ukradli eter.

Postautor: Rodrigues » 03 paź 2017, 11:24

Nagroda przyznana za fale grawitacyjne, ale dla kierowników zespołu obserwacyjno- eksperymentalnego.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... da-do.html

Taki rozwój wydarzeń był prawdopodobny. Natomiast komitet noblowski mógł zrobić ukłon na rzecz teorii Alberta Einsteina, a nie tylko doświadczenia/obserwacji. Przypominam, że Einstein nie dostał nagrody Nobla, ani za STW, ani za OTW, tylko za (kwantowy) efekt fotoelektryczny. Sztab LIGO liczy ponad 1000 osób, a żyjących teoretyków/odkrywców fal grawitacyjnych jest znacznie mniej.

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-oneci ... ma/stegnwz

Pozostańmy jeszcze w klimacie wiary w naukę polską:

http://ciekawostkihistoryczne.pl/2016/0 ... powinni/3/

Nie mam dostatecznej wiedzy, aby potwierdzić lub zaprzeczyć temu opracowaniu - mogę jedynie uzupełnić tę listę wielkich polskich naukowców (i wynalazców) z dziedzin noblowskich (czyli bez matematyków):

A) Karol Olszewski i Zygmunt Wróblewski skroplili tlen i azot.

B) Marian Smoluchowski sformułował równanie dyfuzji blisko związane z ruchami Browna.

C) Jan Szczepanik wynalazł telektroskop, skuteczną kamizelkę kuloodporną, system tkactwa wielobarwnego, innowacje kolorowej fotografii i filmografii. Ten telektroskop przewija się u Szczepanika i u Wolfkego. Obaj szokują swobodą tworzenia wynalazków.

D) Edmund Biernacki odkrył odczyn OB w medycynie.

E) Maksymilian Huber jako pierwszy opublikował jedno z najważniejszych kryteriów wytrzymałości materiałów.

F) Jerzy Pniewski i Marian Danysz odkryli pierwsze hiperjądro i jego stany izomeryczne. Odkrycie to było promowane przez K. Wróblewskiego, ale mimo to z jakiś względów jest ono słabo znane.

Tak czy siak królowa jest jedna: Maria Skłodowska-Curie, podwójna laureatka nagrody Nobla - tego nawet Einstein się nie dorobił.

Rozszerzenie do 10 listy Polaków, którzy byli nominowani do Nobla:

http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/po ... le/ltte02s

Została jeszcze pokojowa nagroda Nobla. Podobno nominowany jest WOŚP z Jurkiem Owsiakiem na czele i jego żoną lekarzem medycyny w cieniu fleszy.
Załączniki
Nobel 2017.png
Nobel za detekcje fal grawitacyjnych, ale bez Polaka.
Nobel 2017.png (64.44 KiB) Przeglądany 1902 razy
Awatar użytkownika
Rodrigues
 
Posty: 429
Rejestracja: 17 gru 2012, 7:38

Re: Upiór w Operze, czyli o kilku takich, co ukradli eter.

Postautor: Rodrigues » 09 paź 2017, 12:19

Pokojową narodę Nobla w piatek 6 października 2017 przyznano kampani ICAN(W). Chodzi o abolicje broni nukleranej - nawiązuję do angielskich słów z końca skrótu: Abolish Nuclear Weapons.

https://wiadomosci.wp.pl/laureatem-poko ... 422034561a

Zatem Polacy bez nagrody Nobla. Pocieszeniem jest awans na MŚ w piłce nożnej w Moskwie wywalczone w dobrym stylu w niedzielę.

Natomiast nawiązanie do tematu i teorii względności pokojowej nagrody Nobla istnieje w związku z fizyką jądrową bomby atomowej. Na tę okoliczność może opiszę dzisiaj w następnym poście dawno zapowiadane historyczne dowody eksperymentalne na E=Mc^2.
Awatar użytkownika
Rodrigues
 
Posty: 429
Rejestracja: 17 gru 2012, 7:38

Re: Upiór w Operze, czyli o kilku takich, co ukradli eter.

Postautor: Rodrigues » 09 paź 2017, 21:40

Przypomnę, że jesteśmy w Akcie VII Opery, który dotyczy masy relatywistycznej oraz jej związku z energią. Trochę rozrosła się Aria I tego aktu i nieco nałożyła na drugą, którą formalnie rozpoczynam teraz.

ARIA II AKTU VII. Weryfikacja doświadczalna E=Mc^2

Zacznijmy od podsumowania wyprowadzenia teoretycznego Einsteina względem innych obowiązujących oraz alternatywnych. Wyprowadzenie Einsteina z 1905 roku E0=m0*c^2 było bardzo dobrym wyprowadzeniem, które jest raczej lepsze od wyprowadzeń podawanych obecnie w podręcznikach. Pogłoski o rzekomym błędzie (błędach) nijak się nie potwierdziły. Przewagą wyprowadzenia Einsteina była możliwośc' otrzymania energii spoczynkowej z masy bez dowolności stałej addytywnej. Ograniczeniem tego wyprowadzenie był brak odniesienia relacji E0=m0*c^2 do sytuacji niespoczynkowej energii kinetycznej i energii całkowitej. Ten brak słusznie lub niesłusznie (wg mnie niesłusznie) Einstein zostawił nam w "spadku". Doprowadziło to do sytuacji, że społecznośc' fizyków nie jest obecnie zgodna czy w E=Mc^2 energia winna byc' E czy E0, a masa M czy m0 (piszę o tym z całą odpowiedzialnością i świadomością oraz znajomością zagadnienia). Podkreślam, że Einstein nie popełnił tutaj żadnego błędu, a jedynie świadomie nie postawił kropki nad i. Kropkę tę postawili inni uczeni, wg mnie słusznie, acz są oni za to często krytykowani. Dodam, że ta kropka nie jest wcale taka oczywista.
Właśnie dotarłem do mniej znanej pracy Einsteina opublikowanej w czasopiśmie matematycznym w 1935:

http://202.38.64.11/~jmy/documents/publ ... energy.pdf

Jest w niej wyprowadzenie oparte na czterowektorze energii-pędu. Takie wyprowadzenie też nie ma problemu ze stałą addytywną (typu m0*c^2), ale wymaga odgórnego założenia, że energia wchodzi wskład czteropędu. Wyprowadzenie z 1905 implikowało ten fakt z pewnych założeń dotyczących emisji fotonów przez ciało. W pracy z 1935 Einstein umieścił też drugie wyprowadzenie podobne do pierwszego, ale jakby ogólniejsze, mimo dowolności pewnej innej nieistotnej stałej adytywnej. Jednak zaznaczę, że interpretuję ten artykuł na szybko, bo dopiero dzisiaj go znalazłem.


Oprócz powyższych wyprowadzeń (Einsteina i podręcznikowego) istnieje jeszcze alternatywne podejście będące uogólnieniem i modyfikacją energetyki Osiaka. To podejście przedstawiłem wcześniej w tym akcie. Jego efekt to czynnik 1/2 w słynnym wzorze Einsteina. Jeśli chodzi o założenia to jest ono sprzeczne tylko z jednym założeniem Einsteina o trywialnym rozkładzie energii na spoczynkową i kinetyczną. W podejściu tym energia nie tworzy z pędem czteropędu, ale jest oddzielnym tensorem.
W tej sytuacji pozostaje nam jedynie odwołanie do doświadczenia.

Dośc' szeroki zarys zagadnienia mamy na angielskiej Wikipedii:

https://en.wikipedia.org/wiki/Mass%E2%8 ... quivalence

W zakładce "History -> Others" mamy nawet pewną dyskusję odnośnie czynników typu 1/2, ale o innym charakterze.

W zakładce "Application to nuclear physics" mamy odwołania do testów doświadczalnych. Niestety nie ma ani źródła, ani roku dla pomiarów reakcji rozpadu litu, który miał potwierdzic' E0=m0c^2 z dokładnością do połowy procenta. Chodziło o Cockcrofta i Waltona, którzy dostali za to nagrodę Nobla:

https://en.wikipedia.org/wiki/Cockcroft ... _generator

https://en.wikipedia.org/wiki/John_Cockcroft

https://en.wikipedia.org/wiki/Ernest_Walton

Zaś odniesienie do pracy Rainvilla i innych z 2005 mierzących zagadnienie z dokładnością 0,00004% wygląda trochę na pomiary z tezą.

http://www.nature.com/nature/journal/v4 ... lback=true

Inna strona Wikipedii podaje, że doświadczalnie potwierdził E0=m0c^2 Kenneth Bainbridge:

https://en.wikipedia.org/wiki/Kenneth_Bainbridge

W 1933 opublikował on pracę: "The Equivalence of Mass and Energy". Phys. Rev. 44 (2): 123.
Jego wkład dotyczył też "współwynalezienia" spektrometru masowego:

https://en.wikipedia.org/wiki/Sector_mass_spectrometer

Na polskiej stronie Wikipedii dotyczącej spektrometrii znajdziemy potwierdzenie roli Bainbridge'a:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Spektrometria_mas

Inna strona po angielsku:

http://www.voutsadakis.com/GALLERY/ALMA ... jul27.html

Widzimy, że jego badania poprzedził pomiar defektu masy przez Astona w 1922. Aston otrzymał właśnie w tym roku nagrodę Nobla z chemii. Bainbridge nie dostał Nobla, a za nim Einstein drugiego Nobla za to za co mu się przede wszystkim należało. Trochę to zastanawiające - czyżby te pomiary nie były ważne albo transparentne? Jednak jak uwzględnimy, że Bainbrigde współtworzył bombę jądrową Gadget (Trinity) w Los Alamos to można zrozumiec' decyzję komitetu.

Natomiast klauzula "tajności"/płatności artykułu Bainbridge'a po 84 latach plus ten sam problem z artykułem z 2005 roku nie umożliwia nam na pełną analizę poprawności pomiarów. Wobec tego innym razem opiszę analizę określonych dwóch zmierzonych reakcji jądrowych. Przedstawię też obrazowo jaka dokładnośc' pomiarów jest potrzebna do weryfikacji E=mc^2 względem E=1/2*mc^2.
A jednak, po przeczytaniu postu kolega przesłał mi treść obu artykułów. Zatem jest szansa na to, że poznamy więcej szczegółów.

Na koniec dodam, że wszelkie pomiary dotyczyły relacji E0=m0*c^2, a nie ogólnej wersji E=Mc^2.
Załączniki
tabelka historyczna.jpg
Aston i Bainbrigde na tle innych dat spektrometrii.
replika spektrometru Astona.jpg
Replika spektrometru masowego Astona (lub Thomsona) jakim zmierzył on defekt masy w 1922.
Cockcroft Walton.jpg
Generator i akcelerator liniowy Cockcrofta i Waltona rozszczepił lit w 1932.
generator.jpg
Bainbridge.jpg
Bainbridge sprawdził doświadczalnie E=mc^2 w 1933 (1932).
Bainbridge.jpg (14.47 KiB) Przeglądany 1787 razy
Einstein 1935.jpg
Późniejsza praca Einsteina z nowym wyprowadzeniem E=mc^2 z 1935.
Emc2 2005.jpg
Jubileuszowa praca pomiaru E=mc^2 z 2005.
Ostatnio zmieniony 14 paź 2017, 14:33 przez Rodrigues, łącznie zmieniany 2 razy
Awatar użytkownika
Rodrigues
 
Posty: 429
Rejestracja: 17 gru 2012, 7:38

PoprzedniaNastępna

Wróć do O wszystkim innym

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

cron